> Neas wrote: >>> O... czy偶by zaczyna艂o co艣 dociera膰? Dzia艂ania podejmuje. To ca艂kiem >>> co innego ni偶 "dzia艂ania utrzymuje". >> Utrzymywanie dzia艂a艅 to w pewnym sensie ich nieustanne podejmowanie na >> nowo. > > Istnieje co艣 takiego, jak bariera wej艣cia, koszt rozpocz臋cia, krzywa > uczenia. To zupe艂nie nie jest to samo, co podejmowanie na nowo...
z tego powodu napisa艂em 'w pewnym sensie'. Powy偶sze powoduje pewn膮 bezw艂adno艣膰, ale raczej nikt nie b臋dzie stale tkwi艂 w sytuacji jednoznacznie dla siebie niekorzystnej, je艣li mo偶e j膮 zmieni膰.
>> Je艣li rzeczywi艣cie zajmujesz si臋 sieci膮, mimo 偶e ju偶 dawno przesta艂o Ci >> to sprawia膰 jak膮kolwiek przyjemno艣膰 oraz traktujesz t膮 jako przykry >> obowiazek to wyj眛kowo niedobrze. > > A ty jak ten bit, albo zero, albo jeden, bez stan贸w po艣rednich. > Nie sprawia mi to przyjemno艣ci. Nie jest to te偶 przykry obowi膮zek. > To tak k硂potliwie przyswoi膰?
Czyli osi膮gn膮艂e艣 rewelacyjna r贸wnowag臋 pomi臋dzy zaletami oraz wadami bycia ircopem? :->
>> Przeciez nie m贸wi臋, 偶e macie wszystko wy艂膮czy膰 oraz sobie p贸j艣膰. Rozs膮dnym >> rozwi膮zaniem by艂oby zostawienie sobie takich obowi膮zk贸w, kt贸re sprawiaj膮 >> Wam po prostu przyjemno艣膰 > > A ty ci膮gle bijesz w ten b臋ben, 偶e istniej膮 korzy艣ci, eh.
Zaraz, zaraz... skoro jest rewelacyjna r贸wnowaga, to co r贸wnowa偶y ddosy, obelgi, gro藕by?
>> oraz przekazanie reszty osobom, kt贸re b臋d膮 lubi艂y to robi膰. > > Tzn. te (wymy艣lone przez ciebie) przykre obowi膮zki? A kto by to > robi艂? Przecie偶 zgodnie z twoj膮 teori膮, te przykre obowi膮zki nie > mog艂yby by膰 wykonywane (te przyjemne ju偶 zabrane przecie偶). Chyba > 偶e, zgodnie z teori膮 takedy, to idioci by robili, albo masochi艣ci.
Przecie偶 jako jeden z powod贸w niewymieniania konkretnych przyk艂ad贸w korzy艣ci poda艂em fakt, 偶e mog膮 by膰 one dla r贸偶nych os贸b r贸偶ne. Jeden lubi to, inny co innego. Pewnie s膮 te偶 rzeczy, kt贸re kiedy艣 wykonywa艂e艣 jako ircop z przyjemno艣ci膮, ale z czasami Ci臋 znudzi艂y.